Wydarzenia z okazji IV ZLPwPiO
W ramach IV Zimowego Liczenia Ptaków w Parkach i Ogrodach odbyło się w całym kraju prawie 30 wycieczek poprowadzanych przez wolontariuszy - członków OTOP, którzy wzięli udział w akcji "Zostań OTOPrzewodnikiem". Poniżej publikujemy fragmenty ich relacji lub poświęconych wycieczkom artykułóww. W galerii można obejrzeć zdjęcia, jakie wykonali zarówno uczestnicy wycieczek, jak i indywidualni obserwatorzy."W Ełku wróble jeszcze są – pisze pan Michoń. – Zobaczyliśmy łącznie 240 ptaków 15 gatunków. Były to: 37 bogatek, 18 czyżów, 2 dzięcioły duże, 1dzięcioł średni, 1 dzwoniec, 77 gawronów, 6 gili, 49 kawek, 2 kowaliki, 20 mazurków, 7 mew pospolitych, 14 mew śmieszek, 2 modraszki (sikory modre), 1 sikora uboga, 3 sroki. Wróbli domowych tym razem zero, ale fatalna pogoda w sobotę i w nocy przegnała je pewnie w cieplejsze i mniej wietrzne rejony miasta"
fragment artykułu Jerzego Pantaka
(całość na stronie olsztyn24.com poświęconego wycieczce prowadzonej w Ełku przez Sławomira Michonia
(całość na stronie olsztyn24.com poświęconego wycieczce prowadzonej w Ełku przez Sławomira Michonia
Kacper Kowalczyk
(Sieradzka Grupa OTOP, przewodnik wycieczki po parku w Poddębicach)
Na dzień dobry przywitały nas gawrony, wrony siwe i kawki, spokojnie żerujące sobie na okolicznych trawnikach. Licznie też towarzyszyły nam sikory bogatki i modraszki, chętnie zjadając przyniesione przez uczestników wycieczki, nasiona słonecznika. Mieliśmy okazję też spotkać kujące dzięcioły duże i jednego dzięcioła średniego. W dalszej części parku widzieliśmy schowane w krzakach mazurki, kosy i sójki. Wysoko nad nami, po pniach drzew, niestrudzone kowaliki przeszukiwały korę w nadziei znalezienia smacznych kąsków, a sroki bez przerwy kręciły się wraz ze swoim skrzeczeniem. Pod nogami podreptywały gołębie miejskie, choć większą sympatię i tak budziły wiewiórki. Raz dał się słyszeć głos pełzacza, a pięknym trylem zdradził się dzwoniec."
Anna Dławichowska i Krystian Zwoliński
(Warszawska Grupa OTOP)
(Warszawska Grupa OTOP)
"W wycieczce po Wilanowie wzięło udział 20 osób. Zarówno pogoda jak i ptaki w miarę dopisały, nie padało i nie wiało, czasem nawet wyjrzało słońce. W jego przebłyskach mogliśmy podziwiać kolorowe upierzenia sikor bogatek i modraszek, oraz kowaliki i pełzacza, które krzątały się zwinnie na pniach i gałązkach. W gęstwinie rokitników w angielskiej części Parku dały się słyszeć i podglądać mazurki. Pojawiło się też kilka dzwońców i czyży a jedna z uczestniczek dosłyszała się nawet charakterystycznych pogwizdywań gili. Z mostu rzymskiego prowadzącego na niewielką wysepkę na Jeziorze Wilanowskim mogliśmy podziwiać majestatycznie pływające tracze nurogęsi, 2 łabędzie i siedzące spokojnie na drzewach na drugim brzegu 2 czaple siwe (potem krążyło nad wodą 5 osobników tego gatunku)."
Beata Kojtek (Warszawska Grupa OTOP)
Pełne relacje z wycieczek warszawskich można przeczytać na www.wgotop.ir.pl
Pełne relacje z wycieczek warszawskich można przeczytać na www.wgotop.ir.pl





