Kryzys klimatyczny zagraża polskiemu rolnictwu: czas stworzyć Pakt społeczny i wspólnie decydować o przyszłości polityki rolnej
18 marca 2021
Eksperci wskazują ogromny potencjał Polesia dla rozwoju turystyki przyrodniczej
30 marca 2021
Pokaż wszystkie
20 marca – Światowy Dzień Wróbla

Samica wróbla, fot. Piotr Tomaszewski

Wróbel domowy (Passer domesticus) to gatunek, którego znają wszyscy. Większości z nas towarzyszył od dzieciństwa. Wielu nie zdaje sobie sprawy, że wróbel jest gatunkiem objętym ochroną ścisłą w naszym kraju. Ochronie podlega zarówno sam gatunek, jak i jego siedliska, dokładnie tak jak w przypadku pozostałych gatunków ptaków występujących w Polsce.

 

Wróbel, najprawdopodobniej, przybył do nas z południowo-zachodniej Azji. Jego zasięg rozszerzał się razem z wprowadzaniem upraw takich zbóż, jak żyto czy pszenica, na nowe tereny. Ponadto został introdukowany na nowe tereny (Australia, Ameryka Północna i Południowa) przez człowieka. Wróbel jest gatunkiem osiadłym i bardzo związanym z człowiekiem – tam, gdzie człowieka nie ma, wróbel właściwie nie występuje. Pomimo tego, że towarzyszy ludziom, to właśnie ludzie bardzo często stanowią zagrożenie dla wróblich siedlisk, a co za tym idzie – dla samych wróbli*

 

Wróbel czy mazurek?

Nie każdy ptak wyglądający jak wróbel jest wróblem domowym. Kuzyn wróbla – mazurek (Passer montanus), niejednego obserwatora wprowadził w błąd. Spostrzegawcze oko dostrzeże jednak kilka prostych różnic. Z pomocą nadciąga świetna grafika od Mówią, że potrafi rysować, która pomoże Wam w odróżnieniu tych dwóch gatunków:

 

Projekt i rysunki: Dawid Kilon

Sytuacja wróbla w Polsce

Liczebność populacji wróbla ocenia się na prawie 7 mln par lęgowych**, co klasuje go na III miejscu w „rankingu” najliczniejszych ptaków lęgowych w Polsce. Nie zmienia to faktu, że długoterminowy, ogólny trend liczebności gatunku umiarkowanie spada***. Natomiast optymizmem napawa krótkoterminowy trend liczebności, który w latach 2007-2018 został oceniony jako wzrostowy****. Dane na temat liczebności zostały uzyskane dzięki Monitoringowi Pospolitych Ptaków Lęgowych (od 2000 roku). Większość powierzchni monitoringowych MPPL znajduje się poza terenami miast, w których to wróble osiągają wysokie zagęszczenia. Tej wiosny rusza pierwszy sezon Monitoringu Pospolitych Ptaków Miast (koordynacja: Muzeum i Instytut Zoologii PAN), który zapewne pozwoli na dokładniejsze rozpoznanie sytuacji wróbla w naszym kraju i uzupełni luki w naszej wiedzy.

Wskaźnik liczebności wróbla (Passer domesticus). Źrodło: GIOŚ 2020

Zagrożenia

Na ptaki w mieście, w tym na wróbla, czyha wiele niebezpieczeństw. Liczne remonty i termomodernizacje budynków skutkują utratą miejsc lęgowych – wróble bardzo chętnie korzystają ze stropodachów i różnych szczelin w budynkach. Podczas remontów wszystkie te siedliska zostają zamurowane lub zakratowane. Dlatego ważna jest opinia ornitologiczna przed remontem takiego budynku, a po remoncie – zamontowanie budek lęgowych dedykowanym gatunkom gniazdującym na budynkach. Dodatkowo należy pamiętać, że powieszenie budki na drzewie w pobliżu remontowanego budynku, nie jest rozwiązaniem, ponieważ najprawdopodobniej wtedy, chętniej zasiedli ją inny gatunek niż wróbel (np. mazurek). Utrata siedlisk nie dotyczy jedynie miast – w ubiegłym roku opublikowano artykuł „Reduced biodiversity in modernized villages: A conflict between sustainable development goals” , z którego można się dowiedzieć, że we wsiach intensywnie odnowionych, gdzie udział nowych i wyremontowanych budynków sięga 80 proc., ptaków z gatunków prowadzących lęgi wśród zabudowań mieszkalnych i gospodarczych jest aż o połowę mniej, niż we wsiach „zaniedbanych” (pełny artykuł dotyczący badań możecie przeczytać TUTAJ)

 

Samiec wróbla, fot. Piotr Tomaszewski

Kolejną przeszkodą jest znaczne ograniczenie miejsc żerowania – dorosłe wróble żywią się przeważnie nasionami, a swoje młode karmią owadami. Częste koszenie trawników, skwerów uniemożliwia wytworzenie nasion przez rośliny, czyli również uniemożliwia wróblom swobodne żerowanie. Ponadto stosowanie środków owadobójczych, np. w prywatnych ogródkach, również jest dla wróbli niekorzystne.

Wróblowe stadka uwielbiają przebywać w gęstych krzewach, a te często są wycinane w miastach. W latach 2018 i 2019, z okazji Dnia Wróbla, w Warszawie zorganizowano akcję społecznego liczenia wróbli i mazurków – Wróbliczenie. Z danych uzyskanych na tej podstawie wynika, że najczęściej obserwowanym miejscem, w którym przebywały wróble, są krzewy (koniecznie odwiedźcie stronę z wynikami Wróbliczenia).

Ważnym niebezpieczeństwem dla wróbli jest drapieżnictwo kotów, a w dużych miastach – dodatkowo drapieżnictwo krukowatych, głównie wron.

 

Na zakończenie, wiersz „O wróbelku” Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego (1947):

Wróbelek jest mała ptaszyna,

wróbelek istota niewielka,

on brzydką stonogę pochłania,

Lecz nikt nie popiera wróbelka

Więc wołam: Czyż nikt nie pamięta,

że wróbelek jest druh nasz szczery?!

………………………………………………..

kochajcie wróbelka, dziewczęta,

kochajcie do jasnej ch…!

 

* https://otop.org.pl/zimowe-ptakoliczenie/ptak-zimy/wrobel-ptak-zimy-2008/

** Atlas pospolitych ptaków lęgowych Polski. Rozmieszczenie, wybiórczość siedliskowa, trendy. 2012 r. 

*** Trendy liczebności ptaków w Polsce 2018 r.

**** Biuletyn Monitoringu Przyrody nr 20 (2019)

 

Chcę dołączyć do newslettera.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl