
łabędź czarnodzioby fot. Canva
Po dziesięcioleciach badań naukowych i latach kampanii prowadzonych przez BirdLife Europe Parlament Europejski otworzył drogę do wprowadzenia ogólnounijnego zakazu stosowania śrutu ołowianego.
Parlament Europejski właśnie zagłosował za dalszymi pracami nad zakazem stosowania śrutu ołowianego, kończąc wieloletnią debatę nad jednym z najbardziej uporczywych źródeł zanieczyszczenia chemicznego w Europie.
Ze względu na swoją wyjątkową toksyczność ołów został już dawno wyeliminowany z paliw, farb i rur. Mimo to każdego roku na terenie Unii Europejskiej rozprasza się ponad 44 tys. ton ołowiu pochodzącego z polowań, strzelectwa sportowego i wędkarstwa. Substancja ta poważnie zanieczyszcza glebę i wody. Głosowanie, które odbyło się 8 października 2026 r. stanowi zdecydowany krok w kierunku zakończenia tego procederu.
Podczas głosowania odrzucono dwie próby zablokowania propozycji Komisji Europejskiej. Zgłosili je posłowie należący do prawicowych grup politycznych: Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) oraz Patriotów dla Europy (PfE). Jedna z prób została odrzucona w poniedziałek przez Komisję Ochrony Środowiska Naturalnego, Klimatu i Bezpieczeństwa Żywności Parlamentu Europejskiego (ENVI), a obie przepadły podczas głosowania na posiedzeniu plenarnym. Dzięki temu prace nad ograniczeniem stosowania ołowiu mogą zmierzać ku ostatecznemu przyjęciu przepisów.
Po wejściu w życie nowe przepisy zakażą stosowania śrutu ołowianego na wszystkich obszarach, nie tylko na obszarach wodno-błotnych i 100 m od nich (zgodnie z obecnym prawem), a także w strzelectwie sportowym. Przewidziano siedmioletni okres przejściowy. Ograniczenia będą obowiązywać w całej Unii Europejskiej, Europejskim Obszarze Gospodarczym oraz Irlandii Północnej.
Nowe przepisy rozszerzą ochronę wynikającą z zakazu stosowania śrutu ołowianego na obszarach wodno-błotnych, obowiązującego we wszystkich 27 państwach członkowskich UE od 15 lutego 2023 r., na pozostałe obszary. Stanowią również kontynuację działań Parlamentu Europejskiego, który na początku tego lata zagłosował za ograniczeniem stosowania ołowiu w sprzęcie wędkarskim. W ten sposób zamykane są kolejne drogi, którymi ołów przedostaje się do środowiska w wyniku polowań, strzelectwa i wędkarstwa.
Zanieczyszczenie ołowiem zagraża co najmniej 92 gatunkom ptaków i powoduje śmierć około miliona ptaków rocznie. Dzięki nowym ograniczeniom ochroną zostanie objętych 135 milionów ptaków zagrożonych zatruciem oraz milion dzieci w UE narażonych na kontakt z ołowiem.
Do gatunków, które skorzystają na nowych przepisach, należą m.in.:
Naukowcy od ponad 30 lat wiedzą, że ołów jest wysoce toksyczny dla zwierząt i ludzi, a bezpieczny poziom narażenia na tę substancję nie istnieje. BirdLife wraz z organizacjami partnerskimi z całej Europy od wielu lat zabiega o wprowadzenie kompleksowego zakazu stosowania ołowiu. Działania te obejmowały gromadzenie dowodów naukowych, rzecznictwo na rzecz odpowiednich rozwiązań prawnych oraz kampanie społeczne, w tym kampanię #BanLeadNow i petycję podpisaną przez ponad 60 tys. osób.
Nowe ograniczenia obejmują wyłącznie śrut ołowiany. Pociski ołowiane zostały usunięte z projektu Komisji Europejskiej, dlatego BirdLife będzie nadal zabiegać o objęcie ich podobnymi ograniczeniami. Pod względem masy odpowiadają one za znacznie mniejszą część zanieczyszczenia ołowiem, ale powodują poważne szkody na wyższych poziomach łańcucha pokarmowego. Duże drapieżniki, padlinożercy i ptaki drapieżne zatruwają się wtórnie, gdy zjadają skażone szczątki postrzelonych zwierząt lub pozostawione w terenie wnętrzności.
Śrut ołowiany pozostaje największym źródłem zanieczyszczenia ołowiem pochodzącym z amunicji. Podczas strzału z broni śrutowej uwalnianych jest od kilkudziesięciu do kilkuset drobnych ołowianych kulek. Rozprzestrzeniają się one na dużym obszarze i dostają się do środowiska. Nie da się ich skutecznie zebrać, a z czasem przenikają do gleby i wód.
Wiele ptaków połyka drobne kamyki, które pomagają im rozcierać pokarm w żołądku. Ołowiane śruciny mogą zostać pomylone z takimi kamykami. Do zatrucia ptaka może wystarczyć połknięcie jednej kulki śrutu.
To ogromny krok w kierunku Europy wolnej od zanieczyszczeń ołowiem. Walka jednak się nie kończy. W ciągu siedmioletniego okresu przejściowego myśliwi i osoby uprawiające strzelectwo sportowe muszą skutecznie przejść na nietoksyczne zamienniki, a organy krajowe powinny zadbać o egzekwowanie nowych przepisów. BirdLife będzie nadal apelować o objęcie ograniczeniami również pocisków ołowianych.
Marion Bessol, specjalistka ds. polityki ochrony przyrody w BirdLife Europe:
Od dziesięcioleci wiemy, że ołów zatruwa ptaki i ludzi. Dziś Europa wreszcie podjęła działania, by położyć temu kres. Śrut ołowiany pozostaje największym źródłem zanieczyszczenia ołowiem pochodzącym z amunicji, dlatego jest to ważne zwycięstwo dla sępów, orłów i łabędzi, a także dla dzieci spożywających mięso zwierząt łownych. To sukces wszystkich, którzy konsekwentnie zabiegali o zmiany – od naukowców i myśliwych po dziesiątki tysięcy osób, które podpisały naszą petycję. Teraz chcemy, by nowe przepisy były właściwie wdrażane i skutecznie egzekwowane. Będziemy też kontynuować działania na rzecz objęcia ograniczeniami pocisków ołowianych.