Rekordowa ptasia niedziela
30 maja 2012
Ptaki Doliny Neru – rozstrzygnięcie konkursu
14 czerwca 2012
Pokaż wszystkie
Coraz więcej zagrożonych ptaków

Ptaki zamieszkujące lasy Amazonii, kaczki z Morza Bałtyckiego i afrykańskie sępy – to tylko niektóre gatunki, których przyszłość jest zagrożona. Informuje o tym najnowsza aktualizacja Czerwonej Listy Gatunków Zagrożonych (IUCN RedList) przygotowana przez BirdLife International na zlecenie IUCN (Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody i jej Zasobów).

Czarne chmury nad Amazonią

Po prawie 100 wzrosła liczba gatunków ptaków zagrożonych wyginięciem w Amazonii. Nowa ocena BirdLife International wspierana jest przez modele określające rozmiar i skalę wylesienia Amazonii.

Nie docenialiśmy ryzyka wyginięcia wielu gatunków ptaków w Amazonii, które teraz staje się faktem – mówi dr Leon Bennun, dyrektor ds. Nauki, Polityki i Informacji z BirdLife. Biorąc dodatkowo pod uwagę niedawne osłabienie brazylijskiego prawa leśnego, sytuacja może być gorsza niż przewidują ostatnie badania.

Ogończyk rdzawosterny / fot. Mikael Bauer

Szczególną troską należy otoczyć gatunki, takie jak mrówkowodzik smolisty Cercomacra carbonaria, dla których nawet umiarkowane wskaźniki wylesiania mogą być niezwykle istotne. Niektóre gatunki, np. ogończyk rdzawosterny Synallaxis kollari mogą utracić ponad 80% siedlisk w nadchodzących dekadach i zostały umieszczone w najwyższej kategorii zagrożenia wyginięciem – „krytycznie zagrożone” (ang. Critically Endangered)

Dramatyczny spadek liczby lodówek i uhli

Opublikowana właśnie aktualizacja Red List IUCN jest kompleksową analizą, opracowywaną raz na cztery lata, obejmującą ponad 10.000 gatunków ptaków na świecie. Aktualizacja przynosi niepokojące wieści nie tylko z tropików, ale także z Europy Północnej, gdzie ponad milion lodówek Clangula hyemalis zniknęło z Morza Bałtyckiego w ciągu ostatnich 20 lat, w wyniku czego została ona przesunięta do kategorii „narażone” (Vulnerable). Powody tego spadku nie są jeszcze jasne, ale spadek liczebności innej kaczki morskiej, uhli Melanitta fusca, jest jeszcze bardziej dramatyczny, przez co gatunek ten został uznany za „zagrożony” (Endangered). Oba gatunki kaczek zimują licznie w polskiej części Morza Bałtyckiego. Od 2011 r. ich populacje są monitorowane, dzięki prowadzonemu przez OTOP na zlecenie Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Monitoringowi Zimujących Ptaków Morskich.

Lodówka / fot. Cezary Korkosz

Te liczby są zatrważające. Jesteśmy pewni, że ptaki te nie przeniosły się gdzie indziej, to prawdziwa katastrofa tych populacji. Tego ogromnego spadku nie da się wytłumaczyć zmianami zachodzącymi w rejonach arktycznych i subarktycznych, które są miejscem lęgowym tych gatunków” – powiedział Andy Symes, specjalista ds. gatunków światowych w BirdLife.

W Afryce sępy afrykański Gyps africanus oraz plamisty Gyps rueppellii dzielą los ich azjatyckich kuzynów: ich populacja spada z powodu zatruć, prześladowań i utraty siedlisk. Oba gatunki zostały sklasyfikowane jako „zagrożone”. Zmniejszenie ich liczby mieć dalsze skutki, ponieważ sępy – żywiąc się padliną – odgrywają kluczową rolę w łańcuchu pokarmowym.

Sęp plamisty / fot. John Karmali

Nie tylko złe wiadomości

Jednak nie wszystkie wiadomości są złe. Mrówkodławik jednobarwny Formicivora littoralis, mały ptak z wybrzeży południowo-wschodniej Brazylii, nie jest już klasyfikowany jako „krytycznie zagrożony”. Nowe badania pokazały, że jest bardziej rozpowszechniony, niż wcześniej sądzono. Wydaje się być także bardziej bezpieczny w przyszłości, ponieważ utworzono nowy obszaru chroniony obejmujący jego główny obszar występowania.

Istnieją również przykłady odwrócenia losu gatunków, który wydawał się już przesądzony. Pacyficzka białobrzucha Pomarea dimidiata – jeden z najrzadszych na świecie ptaków, zamieszkująca Wyspy Cooka na Pacyfiku, została ocalona, a jej kategoria została podniesiona z „zagrożona” do „narażona”. Intensywne działania ochronne – szczególnie kontrola inwazyjnych drapieżników, takich jak czarne szczury – uratowały ten gatunek przed wyginięciem. Choć działania ochronne nadal są konieczne – liczebność tego gatunku wynosi obecnie około 380 osobników, ponad dziesięć razy więcej niż w najgorszym momencie.

Mrówkodławik jednobarwny / fot. Luiz Freire

Takie sukcesy pokazują, jak niewiarygodne osiągnięcia są możliwe, gdy wysiłek i poświęcenie ekologów i społeczności lokalnych ma wsparcie polityczne i odpowiednie zasoby – powiedział dr Stuart Butchart, koordynator badań światowych w BirdLife.

Zdjęcie lodówki: Cezary Korkosz / cezarykorkosz.pl

 

Chcę dołączyć do newslettera.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 

Mamy dla Ciebie newsletter! Zapisz się

Tak, chcę dostawać newsletter OTOP (dopóki się nie wypiszę)

FreshMail.pl