Retencja wody w krajobrazie – dlaczego to konieczne

Woda nie jest problemem, który trzeba usunąć. Jest zasobem, którym trzeba zarządzać.

Kodeks Osób Obserwujących Ptaki
29 kwietnia 2026
Show all
Woda nie jest problemem, który trzeba usunąć. Jest zasobem, którym trzeba zarządzać.

Czy można zatrzymać wodę w krajobrazie rolniczym tak, by wspierać jednocześnie produkcję i przyrodę? To pytanie było punktem wyjścia webinaru Jak nawadniać łąki i pastwiska?, który odbył się 24 marca br. Spotkanie zorganizowane przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP), w ramach projektu finansowanego przez Fundację Flotilla i pod patronatem Wodnych Spraw, pokazało, że odpowiedź jest nie tylko twierdząca, ale też zaskakująco prosta. Wydarzenie poświęcone było praktycznym i systemowym aspektom retencji na użytkach zielonych w kontekście produkcji rolniczej oraz funkcjonowania ekosystemów zależnych od wody.

Webinar poprowadzili: dr Michał Korniluk, ekolog zajmujący się ochroną siedlisk hydrogenicznych, oraz Aleksandra Pępkowska-Król, zajmująca się politykami rolnymi i instrumentami wsparcia. Program obejmował część wprowadzającą, szczegółowe omówienie praktycznych rozwiązań technicznych i zarządczych oraz analizę uwarunkowań prawnych, w tym normy GAEC 2 i powiązanych z nią nowych mechanizmów wsparcia.

Diagnoza: problemem jest niewłaściwe zarządzanie wodą

Punktem wyjścia była diagnoza dotycząca funkcjonowania systemów melioracyjnych w Polsce. Jak podkreślał dr Michał Korniluk, problemem jest sposób dystrybucji i zarządzania wodą w krajobrazie, ponieważ przez dziesięciolecia projektowaliśmy systemy, które miały wodę jak najszybciej odprowadzić. Dzisiaj to podejście okazuje się nieadekwatne do warunków, w których funkcjonuje rolnictwo. Chcąc chronić przyrodę i jednocześnie utrzymać rolnictwo, musimy myśleć o wodzie – bo od niej zależy zarówno stan siedlisk ptaków, jak i produkcja roślinna – mówił ekspert.

W tym ujęciu melioracja nie jest elementem do usunięcia, lecz do przekształcenia funkcjonalnego. Te same urządzenia mogą pełnić rolę zarówno odwadniającą, jak i retencyjną – w zależności od sposobu zarządzania. Wiele z istniejących systemów było dawniej wykorzystywane do retencji mimo dużo bardziej sprzyjających warunków klimatycznych dla rolnictwa. Niestety, dziś mało gdzie ma to miejsce.

Dr Korniluk zwracał uwagę na skalę wyzwania, jakim jest wzrost temperatury: Mamy poważny problem: Polska coraz bardziej się osusza. Jeśli ilość opadów pozostaje podobna, a temperatury rosną, zwiększa się parowanie, a wraz z nim ubytek wody w środowisku, który, jak pokazują badania, zwiększa się na przestrzeni ostatnich lat.

Zgodnie z Prawem wodnym za gospodarkę wodą na większości rowów melioracyjnych odpowiadają sami rolnicy (gdy są one urządzeniami melioracji wodnych). Rolników nie uczono jednak, w jaki sposób dbać o zasoby wodne – wręcz przeciwnie, często są straszeni, że jakiekolwiek ingerowanie w stosunki w rowie nie jest zgodne z prawem. W wielu sytuacjach odpowiedzią na to wyzwanie są tymczasem proste rozwiązania techniczne, takie jak zastawki czy progi w rowach melioracyjnych.

Wystarczy włożyć deski do istniejących zastawek i mamy uwilgotnione łąki; można też wykonać proste progi ziemne zatrzymujące wodę w rowietakie urządzenia można zrobić ręcznie albo przy użyciu minikoparki; w ciągu jednego dnia da się ich zbudować nawet kilkanaście. Koszty nie są duże – przekonywał dr Korniluk. Efektem jest zwiększenie retencji glebowej, poprawa bilansu wodnego użytków zielonych oraz większa odporność systemu produkcyjnego na niedobory opadów.

Kluczowe jest zarządzanie sezonowe. Stopień uwilgotnienia gruntu może podlegać regulacjom w zależności od warunków pogodowych i fazy użytkowania łąk i pastwisk. Istotnym elementem jest moment zatrzymywania wody i gotowość do utrzymywania jej w krajobrazie dłużej, niż wynikałoby to z dawnych praktyk gospodarowania. Nie należy obawiać się większej ilości wody. Z punktu widzenia gospodarowania warto ją zatrzymywać możliwie długo poza sezonem użytkowania – od ostatnich pokosów do pierwszych prac agrotechnicznych – podkreślał dr Michał Korniluk.

W trakcie webinaru wyraźnie zaznaczono powiązanie retencji z funkcjonowaniem ekosystemów. Utrzymanie odpowiedniego uwilgotnienia siedlisk ma bezpośredni wpływ na różnorodność biologiczną, przekładając się na warunki bytowania gatunków związanych z terenami wodno-błotnymi. Przyczynia się także do ochrony wód powierzchniowych (rzek, a w konsekwencji także Morza Bałtyckiego) przed spływem zanieczyszczeń z obszarów rolniczych. Z perspektywy OTOP-u są to kluczowe argumentów przemawiające za wdrażaniem rozwiązań retencyjnych w krajobrazie rolniczym.

Ramy prawne i finansowe wdrażania retencji

Druga część spotkania dotyczyła obowiązujących norm rolnych i możliwości finansowych. Jak wskazywała Aleksandra Pępkowska-Król, retencja krajobrazowa i glebowa coraz wyraźniej wpisują się w system Wspólnej Polityki Rolnej. Szczególne znaczenie ma norma GAEC 2, którą rolnicy przyjęli z dużym niezadowoleniem.

Tymczasem, jak wyjaśniała Aleksandra Pępkowska-Król, rolnicy, którzy mają w obrębie swoich gospodarstw grunty objęte tą normą, nie mogą na nich wydobywać torfu ani budować nowych rowów i instalacji drenujących. Na trwałych użytkach zielonych zakazane jest ich przekształcanie lub zaorywanie – dopuszczone są jedynie niewielkie zabiegi w określonym reżimie. Na gruntach ornych obowiązuje co do zasady zakaz orki, z możliwością płytkiej uprawy gleby do głębokości 15 cm. To niewielkie ograniczenia, biorąc pod uwagę znaczenie mokradeł i korzyści płynące z ich właściwego uwodnienia – podkreśliła prelegentka.

Pamiętajmy, że te ograniczenia służą samym rolnikom, gdyż zmniejszają tempo degradacji gleb torfowych, dla których orka jest dosłownie zabójcza. Dodatkowo, system wsparcia zaczyna się rozwijać.

To, co się zmieniło od tego roku i co warto szczególnie podkreślić, to wprowadzenie nowej interwencji rolno-środowiskowo-klimatycznej: numer osiem. Składa się ona z trzech wariantów: dwa pierwsze dotyczą ochrony torfowisk i obszarów podmokłych – na trwałych użytkach zielonych i gruntach ornych – i polegają na wynagradzaniu gospodarstw posiadających grunty objęte normą GAEC 2. Trzeci wariant jest bardziej wymagający i dotyczy przekształcania gruntów ornych w użytki zielone, w ramach zobowiązania pięcioletniego – wyjaśniła ekspertka OTOP-u.

Zestawienie aspektów technicznych i regulacyjnych prowadzi do spójnego wniosku: retencja wody na łąkach i pastwiskach jest działaniem środowiskowym oraz produkcyjnym. Poprawa uwilgotnienia przekłada się na stabilność plonów i odporność systemów rolniczych, a jednocześnie warunkuje utrzymanie siedlisk o wysokiej wartości przyrodniczej.

Działania retencyjne na użytkach zielonych przestają być wyłącznie oddolną inicjatywą, a coraz wyraźniej wpisują się w szersze ramy polityk publicznych – w tym kierunki wyznaczane przez rozporządzenie o odbudowie zasobów przyrodniczych (NRR). W praktyce oznacza to przesunięcie od modelu, w którym retencja krajobrazowa była działaniem fakultatywnym i często pomijanym, do sytuacji, w której zaczyna być ona stopniowo włączana do systemów wsparcia i instrumentów publicznych (choć w ramach NRR dla rolników nic nie będzie obowiązkowe).

Kierunek zmian jest jednak dopiero wyznaczany. Ramy prawne i pierwsze instrumenty wsparcia dotyczące niepogarszania sytuacji mokradeł w krajobrazie rolniczym już istnieją, ale pozostają niewystarczające i wymagają dalszego dopracowania. Wciąż brakuje rozwiązań, które w sposób wystarczająco silny i powszechny zachęcałyby rolników do aktywnego działania na rzecz zatrzymywania wody w krajobrazie. Retencja krajobrazowa zaczyna być elementem polityki rolnej, ale nadal nie jest obszarem, który otrzymuje adekwatne i skuteczne wsparcie.

Wnioski: retencja jako nowy standard gospodarowania wodą

Pojawia się zatem pytanie: odwadniać, żeby produkować czy zatrzymywać, żeby utrzymać produktywność? Okazuje się, że retencja nie jest „dodatkiem”, ale stanowi warunek stabilnego rolnictwa. Z perspektywy systemowej zapowiada to zmianę paradygmatu gospodarowania wodą – od jej szybkiego odprowadzania do świadomego zatrzymywania i dystrybucji w krajobrazie. Woda nie jest już bowiem problemem, który trzeba usunąć. Stanowi zasób, którym trzeba zarządzać.

W warunkach rosnącej zmienności klimatycznej to podejście staje się jednym z kluczowych elementów adaptacji rolnictwa i jednocześnie jednym z najprostszych do wdrożenia na poziomie lokalnym. Wdrażanie retencji krajobrazowej często nie wymaga zaawansowanych technologii ani wysokich nakładów inwestycyjnych – w wielu przypadkach opiera się na wykorzystaniu istniejącej infrastruktury i lokalnej wiedzy o warunkach siedliskowych.

Kluczowe znaczenie ma zmiana sposobu myślenia o wodzie w krajobrazie rolniczym. Dominujący przez dekady model szybkiego odprowadzania wody przestał być funkcjonalny w warunkach rosnącej zmienności opadów i wydłużających się okresów suszy. W jego miejsce pojawia się podejście oparte na zarządzaniu zasobem – spowalnianiu odpływu, zatrzymywaniu wody w miedzach, oczkach wodnych, strefach buforowych i zadrzewieniach oraz zwiększaniu retencji glebowej i dostosowywaniu poziomu wody do aktualnych potrzeb produkcyjnych i środowiskowych.

Działania podejmowane na poziomie pojedynczego gospodarstwa mają znaczenie wykraczające poza skalę lokalną. Wpływają one na bilans wodny całych zlewni, stabilność produkcji rolniczej oraz stan siedlisk przyrodniczych, zwłaszcza tych kluczowych dla gatunków związanych z terenami podmokłymi. Retencja krajobrazowa staje się punktem styku interesów rolnictwa i ochrony przyrody – obszarem, w którym cele produkcyjne i środowiskowe nie są sprzeczne, lecz wzajemnie się wzmacniają. Niestety, jak dotąd brakuje skutecznych mechanizmów zachęt dla rolników, które zmotywują ich do podjęcia praktycznych działań retencyjnych.

autorka: Magdalena Gościniak Podziewska
artykuł został opublikowany pierwotnie na łamach patrona medialnego webinaru: w magazynie „Wodne Sprawy”, wyd 4/2026

DODATKOWE MATERIAŁY PRZYWOŁYWANE W TRAKCIE WEBINARU:

Webinary i konferencje: 

👉Webinar: Bagienne strefy Buforowe (eksperci: Dorota Metera, Aleksandra Pępkowska-Król, prof. Wiktor Kotowski)
👉Webinar: Bagienne strefy Buforowe II (eksperci: dr Agnieszka Bednarek, Marek Krysztoforksi)
👉Webinar: Bagienne strefy Buforowe III (eksperci: Marta Żerańska, Patryk Kokociński, Krzysztof Stasiak)
👉Webinar: Jakiej polityki rolnej chcemy dla Bałtyku? Tereny podmokłe, praktyka i polityka rolna (eksperci: Bogumiła Błaszkowska, Marcin Wójcik, Aleksandra Pępkowska-Król)
👉Seminarium: Modelowa, bagienna strefa buforowa (eksperci: dr hab. Stanisław Chmiel, Tadeusz Miśta, dr Sviataslau Valasiuk)
👉Webinar: Czy gospodarowanie na terenach podmokłych może być przyjazne dla ptaków i opłacalne dla rolników? (eksperci: Łukasz Mucha, Aleksandra Pępkowska-Kól)
👉Polsko-litewska konferencja podsumowująca projekt Save PeatLands

Publikacje (on-line):

👉Raport o możliwych sposobach wykorzystania biomasy z użytkowanych rolniczo terenów podmokłych

👉Praktyczny podręcznik ponownego nawaniania osuszonych torfowisk (autorzy: Paweł Pawlaczyk i in.)

👉Ekspertyza dotycząca znaczenia retencji w krajobrazie rolniczym (autor: Michał Korniluk)

Wpłacam