Pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym | pomoc OTOP
23 kwietnia 2020
Walne Zebranie Członków – ważna informacja dla członków OTOP
29 kwietnia 2020
Pokaż wszystkie
Dla przyrody i klimatu, Europa musi być ambitna!

Krajobraz rolniczy Wzniesień Mławskich, fot. Ł. Wardecki

Komisja Europejska nadal określa Wspólną Politykę Rolną (WPR) jako „ambitną”, jednak jej własna ocena wpływu WPR pokazuje, że program dopłat do gospodarstw rolnych wyrządza ogromne szkody dla różnorodności biologicznej, zasobów wodnych i przyrody w Europie.

W poniższej rozprawie, Célia Nyssens z Europejskiego Biura Ochrony Środowiska (European Environmental Bureau) wyjaśnia, dlaczego WPR nie jest dostosowana do potrzeb, m.in. związanych ze zrównoważonym rozwojem, a także proponuje, w jaki sposób można ją zreformować…

“W piątek, 27 marca 2020 r. Komisja Europejska wydała dwa długo oczekiwane raporty dotyczące oficjalnej oceny wpływu największego programu dotacji UE, czyli Wspólnej Polityki Rolnej, na różnorodność biologiczną i zasoby wodne w zasięgu UE. Biorąc pod uwagę trwającą reformę tego programu, nadchodzącą strategię „Od pola do stołu” (mającej na celu uczynienie produkcji żywności bardziej zrównoważoną) oraz zbliżającą się strategię dot. różnorodności biologicznej, ważne jest, aby zarówno decydenci, jak i zainteresowane strony otrzymywali aktualne, dokładne i szczegółowe informacje na temat wpływu WPR na środowisko.

Komisja próbowała pozytywnie podsumować ustalenia zawarte w raportach, ale ocena dokumentów przez Europejskie Biuro Ochrony Środowiska (EEB) przedstawia zupełnie coś innego.

 

1. Stan naszej przyrody, naturalnych ekosystemów i cennej wody pogarsza się:

– wielkość populacji ptaków krajobrazu rolniczego zmniejszyła się o 32% od 1990 r.;

– liczebność motyli żyjących na użytkach zielonych spadła o 39% od 1990 r.;

– różnorodność biologiczna organizmów wodnych spada z powodu m.in. presji rolnictwa;

– około połowa rzek, jezior i wód przybrzeżnych UE nie spełnia prawnych wymagań jakościowych, ponadto w większości krajów UE jest to spowodowane zanieczyszczeniami pochodzącymi z rolnictwa;

– jakość wody jest najniższa w tych częściach UE, w których rolnictwo jest najbardziej intensywne, np. w Belgii, Niemczech, Luksemburgu i Holandii 92% wód powierzchniowych jest poniżej normy (nie spełnia norm);

– rolnictwo jest drugim co do wielkości użytkownikiem wody, a 12 krajów UE zgłosiło, że to rolnictwo wywiera dużą presję na ich zasoby wód powierzchniowych.

 

2. Wyniki raportów nie są nowością dla ekspertów w tej dziedzinie. Wielu naukowców od dawna krytykuje WPR, korzystając z ogromniej liczby dowodów

Niedawno podpisany przez 3600 naukowców apel nie pozostawia miejsca na wątpliwości: „WPR zawodzi w odniesieniu do różnorodności biologicznej, klimatu, gleby i jej degradacji, a także wyzwań społeczno-ekonomicznych”.

W 2017 r. Europejskie Biuro Ochrony Środowiska (EEB) i BirdLife Europe opublikowały dokładną, opartą na badaniach, ocenę WPR przeprowadzoną przez czołowych naukowców zajmujących się tą sprawą i poddaną analizie przez ekspertów. Ocena była jednoznaczna: „obecne trendy i wyniki WPR wskazują, że nie osiągnięto zrównoważonego rozwoju w wymiarze społecznym, ekologicznym oraz środowiskowym i jest mało prawdopodobne, aby go osiągnąć stosując obecne zasady. WPR nie uwzględnia w odpowiedni sposób najważniejszych celów związanych ze zrównoważonym rozwojem”.

 

3. Pomimo wielu dowodów, Komisja nadal broni WPR

W komunikacie prasowym, towarzyszącym raportom, stwierdzono, że „WPR zwiększa ambicje państw członkowskich w zakresie ochrony różnorodności biologicznej i podnosi świadomość w kwestiach związanych z wodą”. Oczywiście, zaczynając od bardzo niskiego poziomu odniesienia, łatwo jest zwiększać ambicje i świadomość. To nie znaczy jednak, że UE coś osiąga, zwłaszcza biorąc pod uwagę pilność kryzysów środowiskowych, w obliczu których stoimy, a także plany nakreślone w strategii „Europejski Zielony Ład”.

 

Bocian biały, fot. F. Hayatli

 

4. Czy „zasada wzajemnej zgodności” chroni środowisko? Dowody nie są jednoznaczne.

Zasada wzajemnej zgodności (cross-compliance) określa podstawowe reguły, mające powstrzymać szkodliwe dla środowiska praktyki rolnicze. Większość rolników musi przestrzegać tych zasad, aby otrzymywać dotacje w ramach WPR. Są to takie zasady, jak: „należy przestrzegać procedur autoryzacji, aby pobierać wodę do nawadniania” lub „nie należy orać wzdłuż zbocza, aby uniknąć erozji gleby”. Proste, ale bardzo ważne.

Pomimo tego, jak podstawowe są to kwestie, naukowcy realizujący badania starali się znaleźć „dowody ich rzeczywistego wpływu na różnorodność biologiczną”.

Jeśli chodzi o wpływ na wodę, obraz jest bardzo złożony. Naukowcy odkryli, że zasada wzajemnej zgodności może być „skutecznym narzędziem”, ale „jej wpływ na poprawę stanu wód zależy głównie od standardów ustalonych przez państwa członkowskie”. Niestety, kraje UE „zwykle zadowalają się minimalnymi standardami, a tylko niewiele z nich naprawdę próbuje zapobiec potencjalnym złym skutkom związanym z praktykami rolniczymi”.

Ponadto, zasada wzajemnej zgodności nie dotyczy wszystkich rolników i niekoniecznie tych, którzy powodują największe zanieczyszczenie wody. Głównymi zanieczyszczeniami wody pochodzącymi z rolnictwa są składniki odżywcze (pochodzące z nawozów i odchodów zwierzęcych), pestycydy, osady (z erozji gleby) i drobnoustroje kałowe (pochodzące od zwierząt gospodarskich i obornika). Pomimo tego, wiele gospodarstw hodowlanych nie musi przestrzegać tej zasady, podobnie jak sektory, które wykorzystują najwyższe ilości nawozów i pestycydów (uprawa kwiatów, owoców, warzyw, produkcja wina).

Biorąc pod uwagę te wszystkie aspekty, z pewnością Komisja Europejska zastanawia się, jak egzekwować podstawowe zasady zreformowanej WPR, aby zapobiec szkodom? Niekoniecznie. Zasada wzajemnej zgodności zmienia nazwę, wprowadza pewne nowe punkty, ale niektóre usuwa. Niestety, nadal nie będą miały one zastosowania do wszystkich gospodarstw rolnych, a szczegółowe standardy – nadal będą ustalać państwa członkowskie.

Czy jest lepsze rozwiązanie? Spójrzmy poza ramy WPR i na sposób zapobiegania szkodom środowiska w innych sektorach – ustanowienie tych podstawowych zasad poprzez odpowiednie regulacje byłoby z pewnością bardziej skuteczne, tańsze i sprawiedliwe (wszyscy grają według tych samych zasad – w ramach i poza WPR). Jeśli musimy pozostać w ramach WPR, ustalmy minimalne standardy na poziomie UE (a nie państw członkowskich), aby zatrzymać ten niszczycielski wyścig na dno i poprawmy egzekwowanie prawa, stosując wyższe kary za (umyślne) nieprzestrzeganie przepisów.

 

5. Płatności bezpośrednie wyrządzają więcej szkody niż pożytku

Płatności bezpośrednie to dotacje, które bezpośrednio zwiększają dochody rolników. Występują w dwóch głównych formach: „płatność powiązana z produkcją” – w tym przypadku płaci się rolnikom za jednostkę produktu oraz „system płatności podstawowej”, w którym główną formą wsparcia dochodu jest wypłata stałej kwoty za hektar uprawianej ziemi. Tutaj przeznacza się około 70% budżetu WPR, czyli ponad 40 miliardów euro rocznie.

Organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną środowiska od dziesięcioleci krytykują obie formy płatności bezpośrednich, ponieważ zachęcają one do intensywnego rolnictwa – szkodliwego dla środowiska. Kwestia ta została powtórzona przez niezliczoną liczbę naukowców i ekonomistów. Przykładowo, prof. Harald Grethe, doradca rządu niemieckiego, przedstawił przekonującą krytykę płatności podstawowych podczas przesłuchania w Komisji Rolnictwa Parlamentu Europejskiego w zeszłym roku.

Płatności bezpośrednie, mimo że stanowią większość budżetu WPR, ogólnie negatywnie wpływają na zasoby wody i różnorodność biologiczną, ponieważ przeznaczone są głównie dla bardziej intensywnych gospodarstw. Właśnie dlatego organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną środowiska, ekonomiści tacy jak prof. Grethe i drobni rolnicy proszą o ich wycofanie w ramach nowej WPR. Zamiast tego należy wykorzystać budżet WPR, aby zachęcić i wynagrodzić rolników za wprowadzenie lub utrzymanie praktyk rolniczych przyjaznych środowisku i klimatowi.

 

Roślinność segetalna upraw zbożowych, fot. F. Hayatli

 

6. „Zazielenianie” nie działa

„Zazielenianie” to zestaw trzech zasad, których musi przestrzegać większość rolników otrzymujących płatności bezpośrednie, aby dostać ostateczne 30% swoich płatności bezpośrednich. Są to dywersyfikacja upraw, utrzymanie trwałych użytków zielonych i przeznaczenie 5% gruntów ornych na obszary proekologiczne (EFA).

Poprzednie badanie efektywności zazieleniania, przeprowadzone przez tych samych autorów, wykazało, że środki przeznaczone na zazielenianie doprowadziły jedynie do niewielkich zmian w praktykach zarządzania i w konsekwencji miały niewielki wpływ na środowisko i klimat.

Zróżnicowanie upraw w danym gospodarstwie jest ogólnie korzystne, ale biorąc pod uwagę, że zostało przyjęte jako alternatywa dla znacznie ważniejszej praktyki płodozmianu z roku na rok, jego wpływ jest daleki od oczekiwanego. Ponadto „system równoważności”, wprowadzony przez ministrów rolnictwa podczas ostatniej reformy, zwalnia monokultury kukurydziane we Francji z tego wymogu, przez co ma negatywny wpływ na jakość i ilość wody oraz na różnorodność biologiczną.

Obszary proekologiczne to obszary przeznaczone na różnorodność biologiczną, takie jak miedze, zadrzewienia, pasy kwietne lub ugory. Jednakże decydenci WPR podczas reformy dodali dodatkowe opcje: uprawy międzyplonów i roślin strączkowych. Chociaż obie są dobrymi praktykami w ramach ogólnego zarządzania gruntami, „zazwyczaj mają niską wartość dla zachowania różnorodności biologicznej”. Poniższy wykres eksperta WPR Sebastiana Laknera wyraźnie pokazuje, że kraje UE zdecydowanie wybierały mniej skuteczne opcje:


Źródło: meta.eeb.org

 

Co więc nowa WPR wyciągnie z lekcji zazieleniania? Pytając posłów Komisji Rolnictwa PE i unijnych ministrów rolnictwa: niewiele. Obie grupy próbują powtórzyć rozwiązania dwojako. Po pierwsze, przekształcając nowe „ekoprojekty” zaproponowane przez Komisję (narzędzie mające na celu opłacenie określonych praktyk rolniczych korzystnych dla środowiska lub klimatu) w rodzaj „zazieleniania 2.0”. Po drugie, utrzymując wady obecnego zazieleniania, czyli zezwalając na uprawy roślin strączkowych uprawianych na „obszarach proekologicznych”, zastępując płodozmian dywersyfikacją i ponownie pozwalając na nieskuteczne „systemy równoważności”.

Posłowie Komisji Ochrony Środowiska byli bardziej zainspirowani i wyznaczyli minimalną czteroletnią długość dla zasady płodozmianu (zwycięstwo dla wszystkich wymiarów środowiska!) i dodali minimalny odsetek 7% dla „obszarów proekologicznych”. To jest dokładnie taka droga, jaką musimy iść.

 

7. Niektóre dotowane inwestycje nawadniające wpływają negatywnie na zasoby wodne

W badaniach znaleziono wyraźne dowody negatywnego wpływu na zasoby wodne, spowodowanego inwestycjami w nawadnianie wspieranymi przez WPR. Było to możliwe ze względu na słabe zasady i odstępstwa. Nadmierny pobór wody połączony ze zmianami klimatu, zagraża przetrwaniu samego rolnictwa w niektórych częściach Europy. Nowa WPR musi więc lepiej radzić sobie z ilościowymi problemami z wodą, w szczególności poprzez promowanie oszczędzania wody.

Jak to zrobić? Wsparcie dla systemów nawadniających powinno ograniczać się do udoskonalania istniejących instalacji o rozwiązania oszczędzające wodę, weryfikowane później. Tworzenie nowych systemów nawadniających nie powinno być wspierane na obszarach, na których występują zbiorniki wodne, chyba że cały projekt obejmuje mniej zależny od wody system rolniczy (np. agroleśnictwo, uprawy odporne na suszę, siatki osłonowe itp.).

 

Pszczoła miodna na łopianie, fot. Ł. Wardecki

 

8. Niektóre środki działają, ale na zbyt małą skalę, aby wywrzeć rzeczywisty wpływ

Rolnicze środowiskowe środki klimatyczne (AECM) i obszary Natura 2000 okazały się korzystne dla różnorodności biologicznej i wody – w przypadku różnorodności biologicznej, dzięki „znaczącemu wkładowi w ochronę i, w mniejszym stopniu, odtworzenie półnaturalnych siedlisk użytków rolnych i ich gatunków z nimi związanych”. Ponadto „istnieją dobre dowody na to, że rolnictwo ekologiczne generalnie zapewnia korzyści dla różnorodności biologicznej, szczególnie tam, gdzie występuje na intensywniej uprawianych terenach”. Czy te środki są szeroko stosowane w celu sprostania pilnym/palącym wyzwaniom środowiskowym?

Jak większość przedsiębiorstw, rolnicy idą tam, gdzie są pieniądze. Ponieważ 70% budżetu WPR jest pochłaniane przez płatności bezpośrednie, pozostaje niewiele środków na ukierunkowane działania, a zatem wykorzystanie jest bardzo niskie. Poniższy wykres ukazuje więcej niż tysiąc słów: najmniejsze trzy słupki to najskuteczniejsze środki WPR na rzecz różnorodności biologicznej i ochrony wód:

Źródło: meta.eeb.org

 

Komisja zobowiązała się do promowania rolnictwa ekologicznego w swojej nowej strategii „Od pola do stołu”. Jest to mile widziane, ale będzie wymagało wystarczających funduszy, aby tak się stało. Jeśli chodzi o płatności AECM i Natura 2000, nowa WPR musi znacznie wzmocnić te narzędzia w następnej dekadzie.

 

Więc gdzie jesteśmy i co dalej?

W przypadku mniej więcej połowy wód powierzchniowych UE i jednej czwartej wód podziemnych, które nie osiągają dobrego stanu z powodu presji rolniczej, badanie stwierdza, że „użycie badanych instrumentów nie jest obecnie wystarczające, aby odwrócić sytuację”. Podobnie „połączone efekty WPR nie były wystarczające, aby przeciwdziałać presji na różnorodność biologiczną ze strony rolnictwa zarówno w siedliskach półnaturalnych, jak i w bardziej intensywnym gospodarowaniu gruntami rolnymi”.

Jeszcze nie jest za późno, aby nowa WPR, która jest obecnie reformowana, działała lepiej. Ale w projekcie nowej WPR jest jedna zasadnicza wada, którą badanie to raz po raz podkreśla: osiągnięcie dobrych wyników będzie zależało od wyborów dokonanych przez państwa członkowskie. Właśnie tu zapala się czerwona lampka: w proponowanej nowej WPR Komisja daje rządom krajowym większą elastyczność w zakresie wdrażania WPR. Co prawda, oczekuje również uzasadnienia swoich wyborów, ale czy to wystarczy? Czy rządy wykażą się niezbędną wolą dokonania trudnych wyborów, której do tej pory nie miały?

Nasza cenna gleba, woda, różnorodność biologiczna i klimat nie mogą pozwolić sobie na przegraną. Dlatego wzywamy europosłów, aby wykorzystali swoje uprawnienia do wzmocnienia ochrony środowiska, wyznaczyli wspólne cele, wzmocnili rolę organów ds. środowiska i zainteresowanych stron we wdrażaniu WPR, a także przeznaczali wystarczające środki na działania zachęcające i nagradzające rolników do stosowania praktyk agroekologicznych. Nie ma Planety B, więc to właśnie Wspólna Polityka Rolna musi stać się siłą na dobre, aby rolnictwo w Unii Europejskiej działało w zgodzie z naturą, chroniło naszą glebę i ograniczone zasoby wodne oraz pomagało rozwiązać kryzys klimatyczny.”

 

Na podstawie artykułu Célii Nyssens. Oryginalny tekst tutaj  (j. angielski).

 

Informacja zrealizowana w ramach projektu „Rozwój instytucjonalny Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków” finansowanego przez Narodowy Instytut Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego ze środków Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018–2030.

 

Dołącz do newslettera OTOP

Chcę dołączyć do newslettera.

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl