Polityka rolna po 2022 roku bez potrzebnych zmian: trudniej będzie o długookresowe bezpieczeństwo żywnościowe

Owadzie Lato 2022 | Wyniki konkursów
2 września 2022
Portret modraszki, napis Europejskie Dni Ptaków 2022, logo EuroBirdwatch, logo OTOP
Europejskie Dni Ptaków 2022 | 30 września – 2 października
21 września 2022
Pokaż wszystkie
Polityka rolna po 2022 roku bez potrzebnych zmian: trudniej będzie o długookresowe bezpieczeństwo żywnościowe

Fot. Fatima Hayatli

Komisja Europejska zatwierdziła przygotowany przez Polskę plan strategiczny dla wspólnej polityki rolnej na lata 2023–2027. Zaproponowane przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi rozwiązania w polityce rolnej, które mają obowiązywać od 2023 r., nie dają nadziei na to, że uda się w Polsce osiągnąć środowiskowe cele unijnego Zielonego Ładu powiązane z rolnictwem. Brak zdecydowanej zmiany w kierunku zrównoważonej gospodarki rolnej może odbić się na stabilności sektora i zagrażać bezpieczeństwu żywnościowemu Polek i Polaków.

Trwająca od kilku lat reforma unijnej wspólnej polityki rolnej dobiega końca. Polska znalazła się wśród pierwszych 7 krajów członkowskich, dla których Komisja Europejska zatwierdziła właśnie (31.08.2022) regulacje, które obowiązywać będą w latach 2023–2027. Jednym z podstawowych celów nowej polityki rolnej UE miało być wsparcie zrównoważonego rozwoju gospodarczego, środowiskowego i klimatycznego obszarów rolnych. Tak sytuację skomentował na Twitterze Janusz Wojciechwoski – europejski komisarz ds. rolnictwa i rozwoju wsi: 

Polska 🇵🇱 wśród pierwszych siedmiu państw, którym w imieniu KE zatwierdziłem Krajowy Plan Strategiczny dla nowej WPR na lata 2023-2027. 25 mld euro dla polskich rolników👨‍🌾, z czego ponad 43 % na praktyki rolnicze korzystne dla środowiska, klimatu i dobrostanu zwierząt.

Fot. Tomasz Wilk

Rozczarowanie reformą wspólnej polityki rolnej

Trudno się zgodzić z tym, że zaproponowane w Polsce (ale nie tylko w Polsce) rozwiązania przełożą się na efektywną walkę z postępującymi niekorzystnymi zmianami klimatycznymi czy kryzysem różnorodności biologicznej. W znakomitej większości kraje członkowskie zawiodły bowiem na tym polu, starając się za wszelką cenę zacementować istniejące status quo i proponując rozwiązania o niskich ambicjach klimatycznych i środowiskowych (pisaliśmy o tym  również tutaj i tutaj). W Polsce dodatkowo w ostatnim momencie wykluczono niektóre z rozwiązań, które były niezmiernie istotne dla zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego zarówno w naszym kraju, jak i w Unii Europejskiej. Od zeszłego roku Koalicja Rolnictwo dla Przyrody oraz Koalicja Żywa Ziemia komentowały niedociągnięcia rozwiązań proponowanych dla Polski. Na forum międzynarodowym również nie zabrakło negatywnych komentarzy ze strony organizacji pozarządowych [1, 2]. Tak ostatnią decyzję o zatwierdzeniu 7 planów strategicznych skomentował BirdLife na Twitterze:

BirdLife Europe & Central Asia on Twitter: „🚨 Today, the first CAP Strategic Plans are adopted for🇩🇰, 🇫🇮, 🇪🇸,🇫🇷, 🇮🇪, 🇵🇱 & 🇵🇹. Agriculture is one of the key drivers for biodiversity loss. Despite political promises, the new CPSs fail to drive the much-needed transition towards sustainable agriculture 💀 🐝🌱 

Rozczarowanie reformą wspólnej polityki rolnej już w zeszłym roku podkreśliło także środowisko naukowe [3], które od początku jej trwania nawoływało do głębokiej transformacji sektora [4].

Fot. Wiesław Król

Polski plan strategiczny dla wspólnej polityki rolnej na lata 2023–2027 zawodzi

Za najważniejsze środowiskowe cele unijnego Zielonego Ładu odnoszące się do gospodarki rolnej można uznać [5, 6]:

  • przeznaczenie 10% powierzchni gruntów rolnych na obszary nieprodukcyjne, takie jak miedze, zadrzewienia śródpolne, żywopłoty, oczka wodne czy ugory, które są kluczowe dla zachowania  różnorodności biologicznej krajobrazu rolniczego, od której z kolei uzależnione są plony i ich jakość;
  • redukcję ilości emitowanych przez rolnictwo gazów cieplarnianych;
  • ochronę torfowisk i terenów podmokłych,co wiąże się z potrzebą zahamowania kryzysu różnorodności biologicznej  redukcją gazów cieplarnianych (torfowiska mają zdolność wiązania dwutlenku węgla), jak i zapewnieniem większej ilości wód dla rolnictwa);
  • redukcję wykorzystywanych w rolnictwie chemicznych środków ochrony roślin oraz objęcie co najmniej 25% powierzchni gruntów rolnych uprawami ekologicznymi.

Osiągnięcie tych celów zaplanowano na 2030 r., czyli zaledwie 3 lata po tym, jak przestanie obowiązywać obecnie opracowywana polityka rolna. Polski plan strategiczny dla wspólnej polityki rolnej na lata 2023–2027 (zwany dalej PS dla WPR 2023–2027) – dokument regulujący politykę rolną na poziomie kraju członkowskiego, którego zapisy definiują, na co konkretnie wydana zostanie w przypadku Polski niebagatelna kwota 25 mld euro – zawodzi na wszystkich tych polach. Zaproponowane w końcowej wersji dokumentu [7] ekoschematy – interwencje, których celem powinno być zachęcanie rolników do działań w kierunku zrównoważonego użytkowania zasobów przyrodniczych – w znacznej części nie wykraczają poza obowiązkowe dla wszystkich rolników pobierających dopłaty rolne dobre praktyki lub mają wątpliwą wartość środowiskową. Dotyczy to przede wszystkim ekoschematów, które mają służyć redukcji emisji gazów cieplarnianych i ograniczenia wykorzystania pestycydów.

Fot. Aleksandra Pępkowska-Król

W przypadku propozycji (zarówno ekoschematów jak i działań rolno-środowiskowo-klimatycznych), które z dużym prawdopodobieństwem mogą wpłynąć na pozytywną zmianę rolnictwa (np. Wieloletnie pasy kwietne, Retencjonowanie wody na trwałych użytkach zielonych, Rolnictwo ekologiczne) zaplanowano nieduże cele obszarowe i znikome środki finansowe, przez co niewiele gospodarstw rolnych będzie miało okazję skorzystać z tego typu wsparcia. Szczególnie mocno widać to na przykładzie obszarów nieprodukcyjnych – założono, że ich odsetek w Polsce wyniesie zaledwie 0,23% użytków rolnych (unijny cel to 10%). Dodatkowo z ostatniej wersji dokumentu wycofano ważny w tym kontekście ekoschemat – finansową zachętę do  zachowania lub tworzenia miedz, zadrzewień śródpolnych  czy ugorów. To jak ważne są obszary nieprodukcyjne w kontekście kryzysu różnorodności biologicznej i bezpieczeństwa żywnościowego tłumaczy Aleksandra Pępkowska-Król, koordynatorka ds. zrównoważonego rolnictwa, OTOP:

Uprzemysłowienie rolnictwa od dziesięcioleci przyczynia się ubywania z krajobrazu rolniczego miejsc sprzyjających ptakom i owadom. Brak miedz, śródpolnych zadrzewień czy oczek wodnych oznacza mniej dzikich zwierząt, w tym tak ważnych dla rolnictwa owadów zapylających. Wszyscy muszą sobie zdać sprawę z tego, że bez zasobów przyrodniczych, od których rolnictwo jest uzależnione, nie będzie możliwa produkcja żywności, a bezpieczeństwo żywnościowe nie będzie zapewnione. Dlatego ambitna środowiskowo polityka rolna powinna być priorytetem dla polityczek/polityków, rolniczek/rolników i nas wszystkich, którzy potrzebujemy żywności gwarantującej zdrowie. Założenia polskiej polityki rolnej na najbliższe lata nie dają niestety nadziei, że uda się dokonać tak potrzebnej transformacji sektora rolnego.

W przypadku rolnictwa ekologicznego, mimo iż w ostatniej wersji PS dla WPR 2023–2027 zwiększono odsetek gospodarstw rolnych, które otrzymają wsparcie w tym zakresie do 4,53%, nadal jest on daleki od założeń Zielonego Ładu (25% powierzchni gruntów rolnych). Bogumiła Błaszkowska, specjalistka ds. zarządzania obszarami chronionymi (OTOP) tak komentuje założenia polskiego PS dla WPR 2023-2027:

Kwota 25 mld euro, którą Polska może otrzymać w najbliższych latach na wsparcie sektora rolnego, powinna być przeznaczona w jak największym stopniu na realizację celów unijnego Zielonego Ładu. Jednak z analizy PS dla WPR 2023-2027 wynika, że podobnie jak w mijających latach, największe wsparcie trafiać będzie do rolników konwencjonalnych, których działalność niestety nierzadko negatywnie wpływa na środowisko. A od warunków, w których prowadzone są uprawa roślin i chów zwierząt – od stanu gleb i wód, od klimatu i bogactwa przyrodniczego – zależą nie tylko dobrobyt i stabilna przyszłość rolników, ale i jakość żywności, która trafia do wszystkich konsumentów i decyduje o ich zdrowiu.

Komisja Europejska w liście z zastrzeżeniami do zapisów polskiego PS dla WPR na lata 2023–2027 [8] podkreśliła wspomniane wyżej i wiele innych wad dokumentu. O wprowadzenie bardziej ambitnych rozwiązań apelowały także organizacje pozarządowe. W sierpniu br. Koalicja Rolnictwo dla Przyrody, którą tworzy sześć polskich organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną przyrody (Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, Fundacji Natura International Polska, Polskie Towarzystwo Ochrony Ptaków, Towarzystwo Przyrodnicze Bocian, Towarzystwo Przyrodnicze Dubelt oraz WWF Polska), w liście otwartym do przedstawicieli Komisji Europejskiej postulowała m.in. przyspieszenie wdrożenia drugiej normy dobrej kultury rolnej dotyczącej ochrony torfowisk i terenów podmokłych czy przywrócenie ekoschematu „Przeznaczenie 7% powierzchni gruntów ornych w gospodarstwie na obszary nieprodukcyjne”. Apel ten nie został jednak uwzględniony. Dariusz Gatkowski, doradca zarządu ds. różnorodności biologicznej, WWF Polska, zwraca uwagę, jak ważne dla samego rolnictwa są tereny podmokłe:

Działania pozwalające na zatrzymanie wody tam gdzie spadnie wraz z opadem, zmniejszające ryzyko suszy i powodzi, są dla rolników najważniejsze, najbardziej efektywne i najtańsze. W szczególności ochrona mokradeł i odtwarzanie torfowisk, chłonących jak gąbka wodę w czasie jej nadmiaru i oddających ją w czasie niedoboru, jest bardzo ważna zarówno ze względów ochrony zasobów wodnych, jak i dla celów klimatycznych. W Polsce mamy szacunkowo 1 110 480 ha nieleśnych torfowisk odwodnionych, i one powinny być objęte programem naprawczym, przywracającym odpowiednie nawodnienie. Niestety, na to wciąż będziemy czekać. Nie zapowiada się, że susze i powodzie poczekają na odpowiednie decyzje. 

Fot. Wiesław Król

Rolnictwo nie tylko wpływa na zasoby przyrodnicze, ale przede wszystkim jest od nich bezpośrednio zależne. W obliczu kryzysu klimatycznego i masowego wymierania gatunków bardzo często przywoływany jest niezwykle istotny temat bezpieczeństwa żywnościowego. Ostatnio nabrał on jeszcze większej wagi w związku z konfliktem zbrojnym w Ukrainie. Zapewnienie bezpieczeństwa żywnościowego jest kluczowe zarówno w skali lokalnej (kraju), jak i całego globu. Nie zostanie ono jednak zrealizowane, jeśli zasoby środowiskowe będą wykorzystywane bez umiaru. Niestety polski PS dla WPR 2023–2027 wspiera przede wszystkim dalszą intensyfikację rolnictwa.

Dla polskiego rolnictwa wytyczony został kierunek odwrotny niż ten wskazany przez naukowców.
Źródła:

[1] EEB i BirdLife 2022. Space for nature on farms in the new CAP: not in this round. BirdLife Europe and European Environmental Bureau policy briefing. [PDF]

[2] EEB i BirdLife 2022. Peatlands and wetlands in the new CAP: too little action to protect and restore. BirdLife Europe and European Environmental Bureau policy briefing. [PDF]

[3] Candel i in. 2021. Europe’s reformed agricultural policy disappoints. Nature 595: 650. Dostęp on-line [TUTAJ]

[4]  Pe’er i in. 2020. Action needed for the EU Common Agricultural Policy to address sustainability challenges. People and Nature, 2(2):305–316.Dostęp on-line [TUTAJ] 

[5]  KE 2020a. Unijna strategia na rzecz bioróżnorodności 2030. Przywracanie przyrody do naszego życia. COM (2020) 380, Komisja Europejska, Bruksela.

[6] KE 2020b. A Farm to Fork Strategy for a fair, healthy and environmentally-friendly food system. COM(2020) 381, Komisja Europejska, Bruksela.

[7] Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi 2022. Plan Strategiczny dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027. Dostęp on-line: [TUTAJ]

[8] Komisja Europejska 2022. Observations on the proposal by Poland for a CAP Strategic Plan 2023-2027. CCI: 2023PL06AFSP001. Dostęp on-line: [TUTAJ]

Tekst: Aleksandra Pepkowska-Król

Opublikowano 05 września 2022